Palette

8/27/2015

W dzisiejszym poście postanowiłam poruszyć temat dotyczący farbowania włosów, a także opisać produkt, który sprawił, że już nigdy więcej nie zdecyduje się na ingerencję w naturę. Pomyślałam, że jeżeli przybliżę tutaj moją historię, mogę w ten sposób uchronić wiele innych osób od popełnienia tego samego błędu. Zacznę więc od samego początku.




W październiku 2013 roku zapragnęłam zmienić swój naturalny kolor włosów.  Były to czasy, kiedy bardzo podobała mi się uroda Megan Fox i chciałam, chociaż w jakimś małym stopniu się do niej upodobnić. Po długich poszukiwaniach odpowiedniego specyfiku zdecydowałam się na zakup szamponetki z firmy Palette Ciemna czekolada" w odcieniu 341, która jest dostępna w każdej drogerii za ok. 14 zł. Wybrałam ją głównie dlatego, że urzekł mnie kolor przedstawiony na pudełku. Nie chciałam kupować farby, ponieważ bałam się odrostów a w przypadku tej szamponetki efekt miał utrzymać się DO 24 myć.



FORMUŁA

Producent na pudełku oraz na stronie internetowej opisuje produkt następująco: 

DELIKATNA PIELĘGNACYJNA KOLORYZACJA

Odkryj wzbogaconą olejkiem  arganowym Palette Color Shampoo- łagodną koloryzację, która pielęgnuje Twoje włosy i zapewnia im do 60 % więcej blasku.

PALETTE COLOR SHAMPOO TO KOLORYZACJA DLA CIEBIE, JEŚLI:
- szukasz łagodnej koloryzacji lub wyjątkowo naturalnego efektu, 
- chcesz poeksperymentować z kolorem, który zmywa się do 24 myć włosów
- chciałabyś podkreślić swój naturalny kolor, 
chcesz ukryć pierwsze siwe włosy, 

DELIKATNA PIELĘGNACJA DLA TWOICH WŁOSÓW

Wzbogacona olejkiem arganowym formuła pielęgnuje włosy od nasady, aż po końce już podczas koloryzacji, ponieważ tylko wypielęgnowane włosy odsłaniają pełen blask.

EFEKT

Naturalny, a przy tym pełen ekspresji i zdrowo wyglądający kolor o wspaniałym połysku oraz wypielęgnowane włosy. 


MOJE ODCZUCIA

Szamponetke trzymałam ok. 20 minut. Po wysuszeniu włosów mój kolor wcale nie przypominał ciemnej czekolady, tylko był kruczoczarny. Nie wpadałam jednak w panikę, bo przecież szamponetka miała trzymać się DO 24 MYĆ. Oczywiście okazało się, że to jedna wielka ściema, ponieważ kolor nie chciał zmyć się przez wiele miesięcy i był bardzo nienaturalny. Poniżej możecie sami ocenić efekt. Z góry przepraszam za takie niewyraźne zdjęcie, ale nie posiadam już innego z tamtego okresu. 


Dla porównania zdjęcia sprzed kilku lat w moim naturalnym kolorze:


Po dwóch miesiącach czekania postanowiłam spróbować domowych sposobów, aby chociaż trochę sprać to cholerstwo. Niestety bezskutecznie. Nie pomagało mycie włosów szamponem rumiankowym, dodawanie do niego sody oczyszczonej lub miodu, a nawet płukanie ich w soku z cytryny. Jedynie co może minimalnie je rozjaśniło to szampon przeciwłupieżowy z Head & Shoulders. Dopiero w marcu 2014 kolor stał się połączeniem czerni i ciemnej czekolady. 


W kwietniu 2014 roku odrosty stały się już bardzo widoczne. Najsmutniejsze w tym wszystkim było dla mnie to, że straciłam nadzieję, że ta szamponetka kiedykolwiek zejdzie.
                                 
                                                       

Postanowiłam sprawdzić, czy inne dziewczyny miały podobne problemy z tym produktem. Okazało się, że nie jestem jedyna i może pomóc mi tylko dekoloryzacja. Na każdym forum, które przeglądałam, było napisane praktycznie to samo: „Palette działa jak farba, nie dajcie się nabrać. Wżera się w strukturę włosa i bardzo ciężko jest się jej pozbyć". 


JAK ZESZŁAM Z CZERNI?



W maju 2014 roku miałam już serdecznie dosyć patrzenia na swoje odbicie w lustrze i zdecydowałam się kupić odbarwiacz do włosów L'Oreal Eclair Creme (ceny wahają się od 40 do 50 zł w zależności od drogerii). W przeprowadzeniu dekoloryzacji pomogła mi mama. Ostrzegam, że produkt jest bardzo silny. Trzymałam go na włosach ok. 15 minut, a w niektórych miejscach kolor ściągnął się do jasnego blondu. Musicie wiedzieć, że poszczególne pasma nieregularnie się odbarwiają, ponieważ struktura włosa zostaje gdzieniegdzie uszkodzona i w miejsca bardziej poszkodowane dostaje się więcej barwnika. Końcowy efekt był taki, że produkt całkowicie ściągnął mi czerń, ale za to miałam trzy kolory na głowie m.in. mój naturalny, rudy i blond. Włosy o dziwo jednak ani się nie zniszczyły, ani nie wypadły, ani nie zrobiły się zielone. Następnego dnia udałam się do fryzjera. Nałożył mi maskę koloryzującą zbliżoną do mojego naturalnego koloru, która miała zmywać się po kilkunastu myciach. Miesiąc później pojechałam za granicę i włosy bardzo zjaśniały mi od słońca. Po powrocie do Polski stały się rudawe. 


                            
  
Obecnie po ponad roku mam jeszcze sporo śladów po dekoloryzacji, ale postanowiłam nic już nie robić i pozwolić moim włosom spokojnie rosnąć. Zbyt dużo już wycierpiały, a efekt nawet całkiem mi się podoba i wygląda jak ombre. 



Jeżeli miałabym cofnąć czas, to w życiu nie zdecydowałabym się na farbowanie. Czarny kolor bardzo postarza i w moim przypadku sprawił, że wyglądałam o wiele gorzej. Przestrzegam, żebyście nie dały się nabrać na to, co jest napisane na pudełkach. Ja dałam się oszukać i zniszczyłam sobie włosy. Przyznaję też, że była to trochę moja wina, bo tak naprawdę mogłam wcześniej poczytać o szamponetkach w Internecie i wybrać taką, która rzeczywiście się spłuka, ale czasu nie da się już cofnąć i przynajmniej dostałam nauczkę. Człowiek najbardziej uczy się właśnie na własnych błędach. Prawda jest taka, że każdy wygląda najlepiej w swojej naturalnej odsłonie.



Podobne posty

12 komentarze

  1. Fajnie napisane ;> Ja lubię dziewczyny w czarnych włosach, ale nie kazdemu one pasują ;>
    Zapraszam do obserwacji: flarri.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. świetny kolorek :)
    slodkieslodkieczary.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. świetny blog, na pewno będę stałą czytelniczką ;) obserwuję! :* a jeśli masz chwilkę to zapraszam do siebie, dopiero zaczynam: http://olabugaj.blogspot.com/2015/08/back-to-school.html ;) buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja nigdy jeszcze nie farbowałam włosów i dobrze :)

    Nowy post ! Official Patty :)

    OdpowiedzUsuń
  5. o kurde najlepiej oskarżyć taką firme :D szkoda ze wczesniej nie poczytałaś komentarzy na temat tej firmy : > najwazniejsze ze efekt koncowy ci sie podoba :)
    buziaki <3

    OdpowiedzUsuń
  6. przydatny post :) Też miałam wiele nieprzyjemności z farbami dlatego teraz przechodzę na naturalne farbowanie henną :)
    Pozdrawiam!

    drianaa.wordpress.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetny kolor!!
    Zapraszam do mnie kllaudy.blogspot.com ! Pozdrawiam :*
    Obserwujemy ?

    OdpowiedzUsuń
  8. Pięknie teraz wyglądasz! Jedyne co ja robiłam ze swoimi włosami to rozjaśniałam końcówki, ale z farbą do czynienia nie miałam. :)
    http://nixstaystrong.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja nigdy nie farbowałam włosów i raczej nie planuje ;)

    Zapraszam :
    unnormall.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetny i pomocny post :D Ja również kiedyś miałam problem z szamponetką tylko, że mi niestety wyszły niebieskie :/ Ja ogólnie jestem blondynką, ale strasznie chciałabym mieć czarne włosy i na pewno w końcu kiedyś je sobie zrobię :)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie :*
    http://madeleineee1994.blogspot.com/2015/09/leather-skirt.html

    OdpowiedzUsuń
  11. Sama jestem po takich eksperymentach teraz zostaje tylko kuracja odżywcza do włosów.
    Pozdrawiam!

    vexykon.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Dlatego ja nigdy nie zdecydowałam się na samodzielną koloryzacje, wolę jak robi mi to specjalista, ale teraz z tym również bywa różnie... Na szczęście ja znalazłam odpowiedniego :) Pozdrawiam serdecznie

    www.this-iss-it.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

ARCHIWUM